Sport.pl

Inwestycja w młodzież zaczyna się zwracać? Zagłębie wreszcie znaczący w Zagłębiu

Aż miesiąc musieli czekać kibice Zagłębia Lubin na kolejne zwycięstwo swych piłkarzy w lidze, tym razem nad Koroną Kielce. Znacznie dłużej w Lubinie czekano jednak na to, by wychowana tam piłkarska młodzież zaczęła znaczyć dla zespołu tyle co teraz.
Bramki dla Zagłębia w pojedynku z kielczanami zdobyli Adrian Rakowski i Adrian Błąd. Obaj strzelili przepiękne gole, ale obaj wciąż z zazdrością powinni patrzeć na Radosława Kałużnego - jedynego wychowanka Zagłębia, który na przełomie wieków zrobił prawdziwą karierę, grał na mistrzostwach świata i w niemieckiej Bundeslidze

Inni zawodnicy, choć w młodszych rocznikach sięgali z Zagłębiem po rozmaite trofea, w seniorach przeważnie ginęli w tłumie przeciętnych ligowych kopaczy. Niestety, w Lubinie bowiem bardziej od indywidualnego wyszkolenia piłkarzy liczyły się medale w kategoriach młodzieżowych. Kiedy więc zawodnicy mieli samodzielnie powalczyć o miejsce w dorosłej drużynie, często okazywało się, że ledwie starcza im potencjału na miejsce w meczowej osiemnastce. O prowadzeniu Zagłębia do sukcesów nie było mowy.

W dzisiejszym Zagłębiu wychowankowie już przeszli do historii, bo od czasów pierwszego awansu do ekstraklasy w połowie lat 80. w zespole nigdy młodzież z Lubina nie odgrywała tak ważnej roli. Arkadiusz Woźniak przegrał wprawdzie rywalizację z Michalem Papadolusem, ale jest w Zagłębiu napastnikiem numer dwa. Akcje Adriana Rakowskiego stały dotąd niżej niż Łukasza Hanzela, ale to się może zmienić po niezłym w wykonaniu Rakowskiego meczu z Koroną. Najlepiej swoją szansę wykorzystuje Adrian Błąd, który ograł się w Bydgoszczy i powoli zaczyna błyszczeć także w Zagłębiu. Pod nieobecność kontuzjowanego Szymona Pawłowskiego Błąd strzelił trzy gole i coraz lepiej prezentuje się na boisku. Bardzo ważnym graczem dla lubińskiej defensywy jest też Bartosz Rymaniak, który jest wprawdzie wychowankiem Kani Gostyń, ale do Lubina trafił jako niespełna osiemnastolatek i w Zagłębiu został ukształtowany. Podobnie jest z Pawłowskim, który przychodząc do "miedziowych", miał 19 lat i dopiero tu wyrósł na czołową postać ekstraklasy.

W meczowej osiemnastce często pojawia się utalentowany napastnik Damian Kowalczyk, który ma już za sobą kilka epizodów na ekstraklasowych boiskach. W szerokiej kadrze zespołu jest też Maciej Kowalski-Haberek. W KP Polkowice ogrywa się cała rzesza wychowanków. Inni, jak Paweł Oleksy, Damian Dąbrowski czy Konrad Forenc, są wypożyczeni do drużyn z ekstraklasy czy I ligi, a w przyszłym sezonie mogą dostać szansę także w Zagłębiu.

Na razie wychowankowie zdobyli zwycięskie gole w spotkaniu z Koroną, która nigdy w Lubinie nie wygrała. Zagłębie wielkiego meczu nie rozegrało. Lubinianie bardzo uzależnili się od Szymona Pawłowskiego i jego nieobecność wciąż kładzie się cieniem na poczynaniach ofensywnych drużyny. Mimo kolejnej kuriozalnej bramki, którą zespół Hapala stracił w doliczonym czasie gry, trzy punkty pozostały w Lubinie, a inwestycja w młodzież powoli zaczyna się zwracać. Inwestycja, która jest kontynuowana, bo rozbudowywana jest lubińska akademia piłkarska, a w tym roku rozpocznie się przebudowa zaplecza treningowego, które wkrótce będzie jednym z najnowocześniejszych w kraju. Wszystko z myślą o pracy z młodzieżą i przyszłości klubu.

Więcej o: