Dobry mecz Zagłębia z Lechem Poznań, ale lubinianie wywalczyli tylko remis

Zagłębie Lubin zremisowało 1:1 z Lechem w Poznaniu, pechowo tracąc gola w końcówce meczu.
Mecz w Poznaniu przed przerwą był zaskakująco wyrównany i dobry w wykonaniu lubinian. Po 20 minutach powinno być 1:1. Najpierw znakomite uderzenie głową Kamińskiego fantastycznie na róg wybił Gliwa. Kilka minut później pojedynek sam na sam z Gostomskim przegrał Kwiek.

W 26 min. lubinianie wyprowadzili kapitalną kontrę. Piech wyłożył piłkę Abwo, który był kompletnie sam przed Gostomskim i miał bardzo dużo czasu. Strzelił, ale trafił w bramkarza gospodarzy. W odpowiedzi Lovrencsics zmarnował doskonałą sytuację wypracowaną przez Pawłowskiego. Potem Arboleda staranował w polu karnym Abwo i powinien być karny dla gości. Gwizdek sędziego Wajdy milczał. Wreszcie w 37. minucie lepiej grający lubinianie sensacyjnie, ale nieprzypadkowo objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego zagrywał Kwiek. Między dwóch obrońców Lecha wbiegł Rymaniak. Błąd popełnił Gostomski, który za późno ruszył w stronę piłki, ta spadła na plecy obrońcy Zagłębia i wtoczyła się do siatki.

Druga połowa była znacznie gorsza. Zagłębie skupiało się na przerywaniu akcji Lecha, który coraz głębiej spychał gości na przedpole Gliwy. W 77. minucie Murawski fantastycznie uderzył sprzed pola karnego, ale trafił w poprzeczkę. W 83. minucie Abwo bezsensownie sfaulował Douglasa 18 metrów od bramki Gliwy. Do rzutu wolnego podszedł Możdżeń i kapitalnym, celnym strzałem nad murem kompletnie zaskoczył Gliwę.

Lech Poznań - KGHM Zagłębie Lubin (0:1)

0:1 Rymaniak (37), 1:1 - Możdżeń (83)

Lech: Gostomski - Możdżeń, Kamiński, Arboleda Ż, Douglas - Pawłowski (64. Henriquez), Trałka (71. Linetty), Murawski, Hamalainen, Lovrencsics - Teodorczyk (85. Ślusarski).

Zagłębie: Gliwa - Rymaniak Ż, Bilek, Guldan, Cotra - Abwo Ż (84. Woźniak), Piątek, Bonecki, Kwiek, Przybecki (59. Błąd) - Piech (90. Papadopulos).

Sędziował Tomasz Wajda z Żywca.