Orest Lenczyk po meczu z Lechem: Widzę światełko w tunelu. Możemy powalczyć o utrzymanie

Zagłębie zremisowało 1:1 z Lechem z Poznaniu. Po meczu trener Orest Lenczyk był zadowolony z gry.
- Cieszę się, że udało się pozbierać tę drużynę do kupy po fatalnym meczu z Piastem. Widzieli państwo na boisku chłopaka o mojej fryzurze, Sebastiana Boneckiego. Dwa tygodnie temu nie wyobrażałem sobie go w pierwszym składzie, a teraz zagrał i nie był najsłabszy na boisku. Może nie piszcie, że go chwaliłem, bo następny mecz zagra tak, że nie będę chciał go już wystawiać... - mówił po meczu z Lechem Poznań trener Zagłębia Lubin Orest Lenczyk.

- Zawsze lubiłem przyjeżdżać do Poznania. Może to dlatego, że gdy miałem 18 lat, to tu mieszkałem. A wtedy wszystko jest piękne - zaczął spotkanie z dziennikarzami trener Zagłębia Lubin Orest Lenczyk. - Cieszę się, że udało się pozbierać tę drużynę do kupy. Porażka z Piastem spowodowała krytykę ze strony kibiców, ale to, co pokazywaliśmy dziś na boisku, daje trochę optymizmu. Oczywiście można powiedzieć, że mecz który był do wygrania tylko zremisowaliśmy, ale przed meczem w ciemno brałbym remis. A w jasno, przy tych pięknych światłach, mam trochę niedosytu. Był to bowiem kolejny mecz, w którym pomagamy przeciwnikowi strzelić gola po bezsensownym faul Abwo - mówił doświadczony szkoleniowiec.

- Dla mnie jako dla trenera ten mecz to światełko w tunelu. Gdy po raz pierwszy kontaktowałem się z zarządem Zagłębia, była mowa o walce o miejsce w pierwszej ósemce. Ale graliśmy za słabo, by na to liczyć. Teraz zobaczyłem, że ten zespół jest w stanie powalczyć o utrzymanie w lidze - powiedział Lenczyk po meczu w Poznaniu.