Kibice Zagłębia Lubin krytykują Oresta Lenczyka: Najwyższy czas wziąć się do roboty

- Kibice po pewnym okresie dokonają podobnej analizy Pana osiągnięć, tak jak uczyniono to względem piłkarzy, ponieważ Kibic ma do tego prawo, a Pan to zdanie musi szanować - piszą w oświadczeniu fani Zagłębia Lubin, odnosząc się do kontrowersyjnego wywiadu, którego udzielił trener Orest Lenczyk.
Kibice Zagłębia odnieśli się do niedawnego wywiadu trenera Oresta Lenczyka, który skrytykował zachowanie lubińskich fanów. 71-letni szkoleniowiec w rozmowie z "Super Expressem" apelował: - Jeśli ktoś przychodzi na mecz po dwóch piwach i się wyżywa, biorąc na celownik jednego czy dwóch piłkarzy naszej drużyny i gnębiąc ich okrzykami i wyzwiskami, to będzie lepiej, jak wypije te dwa piwa, pójdzie do swojej mamuśki i z nią podyskutuje - mówił Lenczyk.

Oświadczenie Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin "Zagłębie Fanatyków":

Stowarzyszenie Sympatyków Zagłębia Lubin "Zagłębie Fanatyków" pragnie przedstawić swoje stanowisko w sprawie wywiadu Trenera Oresta Lenczyka, który został opublikowany dnia 3 grudnia 2013 r. w gazecie "Super Express".

Na samym początku pragniemy wskazać, że miejsce, w którym opublikowano wywiad, pozwala mieć nadzieję (być może naiwną), że wypowiedź Trenera została w pewnym sensie źle zrozumiana, aczkolwiek całość wywiadu wzbudza u nas zażenowanie.

Zarząd Stowarzyszenia nie ma potrzeby dokonania merytorycznej oceny słów Pana Oresta Lenczyka, ponieważ nie są one tego warte. Pragniemy jednak wskazać, że kibice Zagłębia "nie piją po dwa piwka i gnębią Pana piłkarzy", bo po pierwsze nie weszliby na stadion, a po drugie starają się rzetelnie oceniać umiejętności i zaangażowanie piłkarzy. Chcemy także zauważyć Panie Trenerze, że sterować można np. statkiem, a nie Kibicami Zagłębia, którzy za swoją "niepoprawność polityczną" i brak podporządkowania się "sterom rządzącym" nie raz ponosili ujemne konsekwencje. Co więcej, list do Prezesa KGHM-u nie jest, jak Pan wskazuje, formą komunikacji z XVII wieku (przypominamy Trenerowi, że w tamtych czasach komunikowano się raczej za pomocą miecza), a skutkiem tego, że wcześniejsze rozmowy w klubie nie przyniosły oczekiwanego efektu. Dla Pana informacji chcemy wskazać, że przed Pana przyjściem do klubu rozmawialiśmy także z piłkarzami bezpośrednio na treningach, co tylko częściowo przyniosło efekt.

Proszę nasze oświadczenie traktować jako ostatnie w tej sprawie. Szkoda nam czasu, by komentować kolejne Pana rozbudowane oraz złożone z wielu zdań wypowiedzi. Chyba czas najwyższy, jak to się mówi potocznie, "wziąć się do roboty", bo Pana bilans po powrocie do Lubina jest na poziomie udzielonego wywiadu. Jednocześnie informujemy, że Kibice po pewnym okresie czasu dokonają podobnej analizy Pana osiągnięć, tak jak uczyniono to względem piłkarzy, ponieważ Kibic ma do tego prawo, a Pan to zdanie musi szanować, ewentualnie może się Pan z nim nie zgadzać (być może taki obowiązek nie istnieje w tych wskazanych przez Pana 10 miastach, czekających na ekstraklasę, ale my zapewniamy Pana, że w Lubinie tak nie będzie).

Nikt nie odmawia Panu wiedzy "piłkarskiej" oraz doświadczenia, ale Pana wypowiedź chcemy porównać do jakże trafnego Pańskiego zestawienia naszych piłkarzy ze studentami, którzy (jak to Pan stwierdził) mogli, co najwyżej skończyć zawodówkę a znaleźli się na studiach. Pragniemy wskazać, że myśleliśmy, że może Pan zostać Rektorem tej uczelni, ale po przeczytaniu udzielonego przez Pana wywiadu, uważamy że co najwyżej może Pan znaleźć zatrudnienie jako praktykant w dziekanacie.

Z poważaniem

Stowarzyszenie Sympatyków Zagłębia Lubin "Zagłębie Fanatyków"