Sport.pl

Abwo znów strzelił: Zagłębie Lubin zremisowało w Kielcach z Koroną

Zagłębie Lubin zremisowało 1:1 w Kielcach z Koroną.
Mecz w Kielcach ułożył się dla Zagłębia doskonale. Już w jednej z pierwszych akcji fatalny błąd popełnił boczny obrońca Korony Sylwestrzak, który dał się wyprzedzić Abwo. Nigeryjczyk w trudnej sytuacji, uderzając z ostrego kąta, przelobował Małkowskiego i piłka wpadła do siatki. To trzeci gol Nigeryjczyka w dwóch pierwszych meczach rundy wiosennej.

Zagłębie objęło prowadzenie 1:0 i poczuło się usatysfakcjonowane wynikiem. A przecież mecz dopiero się zaczął.

Później pojedynek nie stał na najwyższym poziomie. Korona atakowała, strzelała, jednak czyniła to niedokładnie. Zagłębie głównie się broniło. Lubinianie w defensywie grali w miarę pewnie i spokojnie, ale mieli kłopoty z przeprowadzaniem akcji ofensywnych. Ataki lubinian były nerwowe, rwane, gdyż drużyna trenera Lenczyka nie potrafiła zbyt długo utrzymać się przy piłce.

Sytuacji bramkowych było niewiele. Najgroźniej strzelał głową Korzym, ale Rodić wybił piłkę.

Po przerwie mecz nadal był przeciętny. Korona przeważała, jednak to Zagłębie miało świetną okazję do zdobycia drugiego gola. Po dośrodkowaniu w pole karne z bliska główkował Piech - jednak Małkowski zdołał obronić.

Po chwili było już 1:1. Piłkę przed polem karnym przejął Kiełb i uderzył - po drodze piłka trafiła w Bilka i lecąc wysokim lobem, wpadła do siatki obok zdezorientowanego bramkarza.

Zagłębie dobrze i agresywnie zaczęło grać w ostatnim kwadransie. Wówczas lubinianie zdominowali grę i mieli kilka okazji do wyjścia na prowadzenie. Groźnie strzelali Piech, Janoszka oraz Abwo. Jednak Małkowski świetnie interweniował.

Remis w Kielcach pozostawił trochę niedosytu. Zagłębie ma 21 punktów i zajmuje 14. miejsce w tabeli. Lubinianie zgromadzili tyle samo punktów, co będące na 15. miejscu Podbeskidzie.

W następnej kolejce Zagłębie gra na swoim stadionie z Zawiszą Bydgoszcz.

Więcej o: