Sport.pl

Półfinał Pucharu Polski: Zagłębie Lubin z zimną krwią wypunktowało Arkę Gdynia

W pierwszym meczu półfinału piłkarskiego Pucharu Polski Zagłębie Lubin inteligentnie wypunktowało Arkę Gdynia, wygrywając 3:0. Przed rewanżem drużyna trenera Oresta Lenczyka jest prawie pewna gry w finale pucharu
Mimo że przed meczem Zagłębie było zdecydowanym faworytem rywalizacji z pierwszoligową Arką, to trener lubinian Orest Lenczyk bardzo ostrożnie podchodził do pojedynku.

W swoim stylu Lenczyk zaznaczał, że Arka jest groźnym rywalem, i podkreślał, że najważniejsze jest, aby nie stracić bramki na swoim boisku. Doświadczony szkoleniowiec sięgał też po wspomnienie sprzed wielu lat i przypominał, że w 1979 roku, kiedy prowadził Wisłę Kraków, przegrał w finale Pucharu Polski właśnie z zespołem z Gdyni 1:2. - Wtedy też prowadzony przeze mnie zespół był faworytem, a skończyło się porażką. Chciałbym się teraz zrewanżować Arce za ten finał - podkreślał Lenczyk. Lenczyk wystawił ofensywny skład z Piechem, Bertilssonem, Kwiekiem i Abwo oraz włączającymi się do ataków Cotrą i Rymaniakiem. Taktycznie trener Zagłębia nie zdecydował się na wariant agresywnego pressingu i dominowania w środku pola. Lubinianie świadomie oddali inicjatywę przeciwnikom, wciągając ich równocześnie na swoją połowę. Zagłębie grało przyczajone na własnej połowie i wyprowadzało kontry. W tym elemencie Zagłębie rzeczywiście jest mocne i niebezpieczne.

W pierwszym kwadransie dzięki takiej taktyce Piech dwukrotnie znalazł się w doskonałych sytuacjach strzeleckich. Najpierw minimalnie spudłował, ale w 15. minucie już musiał trafić do siatki. Abwo w swoim stylu przeprowadził efektownym rajd, wyłożył piłkę przed pustą bramkę, a Piech z bliska dopełnił formalności.

Arka do przerwy próbowała konstruować akcje w ataku pozycyjnym, jednak miała problemy ze stwarzaniem groźnych okazji bramkowych. W tej części meczu tylko raz goście zagrozili bramce Rodicia - w dobrej sytuacji znalazł się Budka, ale uderzył lekko i niecelnie.

Po przerwie Arka zaatakował odważniej, agresywniej. A cofnięte na własną połowę Zagłębie powstrzymywało ataki przeciwników i czekało na kontry. Doczekało się i z zimną krwią wypunktowało rywala. W 69. minucie miejscowi rozegrali popisową akcję - Papadopulos doskonale zagrał w pole karne, gdzie Kwiek z Piechem znaleźli się sami przed bramkarzem przeciwnika. Kwiek podał, a Piech miał jeszcze łatwiejsze zadanie niż przy pierwszym golu i z sześciu metrów kopnął do pustej bramki. Było 2:0. Kilka minut później Abwo ośmieszył jednego z obrońców, położył na ziemi bramkarza, obiegł go i też posłał piłkę do pustej bramki.

Wygrana 3:0 - przed rewanżem 16 kwietnia w Gdyni - stawia Zagłębie w wyjątkowo komfortowej sytuacji. Lubinianie zrobili ogromny krok do finału Pucharu Polski.

Zagłębie Lubin - Arka Gdynia 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 - Piech (15), 2:0 - Piech (69), 3:0 - Abwo (75)

Więcej o: