Sport.pl

Finał piłkarskiego Puchar Polski w cieniu bojkotu kiboli

Zagłębie Lubin zagra dziś z Zawiszą Bydgoszcz w finale piłkarskiego Pucharu Polski. Jeszcze nigdy w historii żaden z tych zespołów nie wywalczył tego trofeum. Kibole obydwu klubów bojkotują mecz
Gdyby nie to, że Zagłębie jest przedostatnie w ligowej tabeli, finałowy pojedynek Pucharu Polski byłby bez wątpienia meczem sezonu dla drużyny Oresta Lenczyka. A tak nad Zagłębiem wisi widmo degradacji, co wprowadza niepokój w Lubinie.

Finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym jest wielkim wydarzeniem, ale już w poniedziałek lubinian czeka ligowa potyczka z Koroną Kielce w Lubinie. Ten mecz Zagłębie musi wygrać, bo inaczej może już nie mieć szans na doścignięcie rywali. A degradacja będzie dla klubu katastrofą.

W finale Pucharu Polski Zagłębie zagra z Zawiszą Bydgoszcz. Żaden z tych klubów w swojej historii nie wywalczył jeszcze tego trofeum, stają więc przed szansą historycznego triumfu. Ekipa z Bydgoszczy wydaje się faworytem finału. Zawisza jest rewelacją ligi i wciąż ma szansę nawet na medal mistrzostw Polski, a przede wszystkim ma zapewniony ligowy byt w przyszłym sezonie. To daje podopiecznym Ryszarda Tarasiewicza sporą pewność siebie.

Zwycięzca finału zagra w Lidze Europy. Dla broniącego się przed degradacją Zagłębia byłoby to zrealizowanie przedsezonowych zamierzeń. Dla Zawiszy - znaczne przekroczenie planów z lipca ubiegłego roku, kiedy startowały rozgrywki. Jeśli jednak analizować wyłącznie mecze w tegorocznej edycji Pucharu Polski na papierze, szanse lubinian rosną. Miedziowi jako jedyni nie stracili dotąd bramki w tych rozgrywkach, choć spośród czterech wyeliminowanych dotąd rywali aż trzech to pierwszoligowcy. Zespół Oresta Lenczyka wygrał też ostatni ligowy pojedynek z Zawiszą 3:1. Doszło do tego dwa miesiące temu.

Nastroje w Zagłębiu są bojowe.

- Dobrym duchem zespołu jest Adam Banaś, który mobilizuje kolegów, bardzo wierzy w wartość zespołu, nie pozwala zbyt długo przeżywać porażek, jest liderem w szatni w tej trudnej dla nas sytuacji - twierdzi Zygmunt Kogut, rzecznik prasowy Zagłębia.

- Jestem optymistą przed finałem - potwierdza Banaś. - Nie będzie odpuszczania, bo za daleko zaszliśmy, by teraz sobie na to pozwolić, ciężko pracowaliśmy na ten finał - dodaje Banaś. Jednak z powodu kontuzji odniesionej w ostatnim spotkaniu ze Śląskiem piłkarz ten w Warszawie raczej nie zagra.

Z powodu kartek na Stadionie Narodowym nie zagra też Łukasz Piątek.

Dla lubinian będzie to trzecia okazja na zdobycie tytułu. Dziewięć lat temu Zagłębie pechowo przegrało z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski. W dwumeczu Miedziowi najpierw przegrali w Grodzisku 0:2, by w Lubinie wygrać 1:0 i zmarnować sporo okazji do zdobycia kolejnych bramek. Rok później dolnośląski zespół był faworytem dwumeczu z Wisłą Płock, ale przegrał oba pojedynki.

Finał Pucharu Polski zostanie rozegrany w cieniu kuriozalnej decyzji kiboli obydwu zespołów, którzy bojkotują mecz. To efekt konfliktu między kibolami Zawiszy a właścicielem tego klubu Radosławem Osuchem. Szalikowcy Zawiszy nie dopingują swojego zespołu na meczach ligowych, teraz tak będzie w finale Pucharu Polski. Jako że fani z Bydgoszczy i Lubina od dawna są zaprzyjaźnieni, kibole Zagłębia w ramach solidarności nie jadą na finał do Warszawy. W efekcie dojdzie do przedziwnej sytuacji i drużyna Zagłębia nie będzie dopingowana przez swoich fanów.

Wszystko wskazuje jednak na to, że na trybunach pojawią się niektórzy sympatycy Zawiszy. Będą to ci kibice, którzy nie przejmują się bojkotem szalikowców i jadą na mecz. Miasto wspiera tę inicjatywę i w Bydgoszczy zostanie podstawionych kilkanaście autobusów dla kibiców. Wielu wybiera się też na własną rękę.

Z kolei władze Zagłębia nie organizowały żadnego wyjazdu dla ewentualnych chętnych.

- Prezes Tomasz Dębicki rozmawiał z szefem stowarzyszenia kibiców i ustalono, że nie ma sensu organizować wyjazdu, bo nie będzie dla kogo - mówi Zygmunt Kogut, ale dodaje: - Mamy informacje, że są jednak nasi kibice, którzy kupują bilety na finał, więc trochę naszych zwolenników pojawi się na Stadionie Narodowym.

Mecz rozpocznie się w piątek o godz. 18.30.

Więcej o:
Komentarze (2)
Finał piłkarskiego Puchar Polski w cieniu bojkotu kiboli
Zaloguj się
  • datekada2

    Oceniono 21 razy 5

    Kibice idą na mecz oglądać widowisko i dopingować rywalizujące zespoły. Prymitywni kibole idą robić zadymy i burdy, bluzgać przez całe spotkanie i bić się między sobą i z ochroną. Ich nieobecność nikogo nie martwi, wręcz przeciwnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX