Obrońca Zagłębia Lubomir Guldan: Mamy drużynę na pierwszą "ósemkę" w ekstraklasie

- W poprzednim sezonie było zbyt wiele zmian w składzie. Nawet kiedy graliśmy nieźle, to i tak brakowało nam szczęścia - mówi obrońca Zagłębia Lubin Lubomir Guldan.
Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze


Lubomir Guldan jest w obecnym sezonie podstawowym stoperem Zagłębia. Jesienią Słowak zagrał w 16 ligowych spotkaniach oraz dwóch w ramach Pucharu Polski (strzelił w nich dwie bramki). Piłkarz w rozmowie na oficjalnej stronie lubińskiego klubu mówi m.in. o przyczynach klęski drużyny w poprzednim sezonie, potencjale zespołu i podejścia do młodych piłkarzy.

Guldan o sezonie 2013/14, po którym Zagłębie spadło z ekstraklasy...

- Wtedy doszło do dużej rotacji w składzie, tych zmian było zbyt wiele. Kiedy nawet graliśmy nieźle, to i tak brakowało szczęścia. W decydujących momentach nie strzelaliśmy bramek, a sami traciliśmy gole. Jeśli chodzi o personalia, to nasza drużyna nie była tak słabym zespołem, by spaść z ligi. To był najdziwniejszy sezon w mojej karierze.

O relacjach z młodymi piłkarzami Zagłębia...

- Kiedy byłem młodym chłopakiem, starsi zawodnicy też chętnie mi pomagali. Kiedy teraz to ja widzę, że coś jest nie tak, to staram się podpowiedzieć młodszym zawodnikom. Czy chcą korzystać z moich rad? Wybór należy do nich. Oni są młodzi, mają kariery przed sobą, mogą wiele osiągnąć. Na boisku nie ma już miejsca na podział: młodzi - starzy. Jeśli jest coś nie tak, to i młodszy zawodnik ma zwracać uwagę na problem. Tak funkcjonuje drużyna.

O potencjale lubińskiego zespołu...

- Mamy drużynę nie tylko na awans, ale na miejsce w czołowej "ósemce" w ekstraklasie. Wyróżniamy się w pierwszej lidze umiejętnościami piłkarskimi, ale bez bólu nie da się wywalczyć awansu. W przeszłości byłem mistrzem Słowacji, wygrywałem ligę w Bułgarii i wiem, że nie da się wygrywać wszystkich meczów. Nawet w tamtych czasach przechodziłem lepsze i gorsze momenty.