Sensacyjne zwycięstwo Zagłębia Lubin: mistrz Polski wygwizdany

Zagłębie zasłużenie pokonało Lecha Poznań 2:1. Znakomite zawody rozgrywał Krzysztof Janus, ale na słowa uznania zasłużył cały zespół. Do gry po kontuzji wrócili Krzysztof Piątek i Maciej Dąbrowski, ale kontuzji nabawił się Jan Vlasko.
Mecz z mistrzem Polski zmobilizował lubinian. Wprawdzie w pierwszych minutach więcej przy piłce byli goście, ale to gospodarze wyprowadzili już w 7. minucie fantastyczną kontrę i objęli prowadzenie. Lewą stroną uciekł Cotra, który skorzystał z niedyspozycji faulowanego wcześniej Lovrencsicsa, idealnie dograł do Janusa, a ten strzelił fantastyczną bramkę. Dla gości początek był fatalny nie tylko dlatego, że stracili gola, ale z boiska w 10. minucie zszedł Lovrencsics trzymający się od kilku minut za bark i wiele wskazuje na to, że trenerowi Maciejowi Skorży wypadł kolejny ważny zawodnik.

To nie był koniec kontuzji. Po pół godzinie gry za pachwinę złapał się Jan Vlasko i w 34. minucie zmienił go niedawny rekonwalescent Krzysztof Piątek. Chwilę później właśnie Piątek rozegrał piłkę z Papadopulosem, który stanął oko w oko z Buriciem, ale przegrał ten pojedynek. Mecz stał na świetnym poziomie, bo Lech dążył do wyrównania i grał otwartą piłkę. Groźniejsze było jednak Zagłębie, a fantastyczny mecz rozgrywał Krzysztof Janus. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy kompletnie pogubiła się obrona Kolejorza i lubinianie, choć na raty, ostatecznie po raz drugi pokonali Buricia, a strzelcem gola był Piątek.

Początek drugiej połowy zapowiadał kontynuację znakomitej gry z pierwszej. Szybko okazało się jednak, że Zagłębiu dwubramkowe prowadzenie zupełnie wystarcza, a Lech nie bardzo miał pomysł na rozmontowanie defensywy gospodarzy. Wynik meczu zmienił się jednak w ostatniej akcji meczu. Trałka jedyny raz oszukał lubińskich obrońców, wrzucił piłkę do Marcina Robaka, który strzelił do siatki z najbliższej odległości. Po meczu kibice Lecha wygwizdali swych piłkarzy.

KGHM Zagłębie Lubin - Lech Poznań 2:1 (2:0)

Bramki: 1:0 - Janus (7.), 2:0 - K. Piątek (45.), 2:1 - Robak (90.)

Zagłębie: Forenc - Todorowski, Jach, Guldan, Cotra - Janus, Tosik, Rakowski, Vlasko (34. K. Piątek), Janoszka (86. Sobków) - Papadopulos (79. Dąbrowski).

Lech: Burić - Kędziora, Kadar, Kamiński, Cessay - Tetteh (46. Linetty), Trałka, Kownacki, Holman (46. Thomalla), Lovrencsics (12. Formella) - Robak.