Turniej Wrocław Trophy: Młodym graczom futbol sprawia wielką radość

Pot, łzy, radość, ale i smutek - tak wyglądał pierwszy dzień międzynarodowego turnieju piłkarskiego Wrocław Trophy
- Nie zawal! Prowadzimy grę. Ten mecz jest już nasz - pokrzykiwał jeden z 13-latków, grających w drużynie TS Olimp Poznań, do wchodzącego do bramki rezerwowego golkipera zespołu. Spotkanie ostatecznie zakończyło się zwycięstwem poznańskiej drużyny 5:2 nad rówieśnikami z KS-u Barycz Milicz, a zmieniony bramkarz nie wpuścił żadnej bramki.

Równie dużo walki i emocji podczas pierwszego dnia turnieju Wrocław Trophy było też na pozostałych boiskach. Jedni cieszyli ze zdobytych bramek, inni załamywali się po ich stracie. Byli nawet tacy, którzy opuszczali murawę ze łzami w oczach. Młodym uczestnikom turnieju Wrocław Trophy nie można odmówić zaangażowania.

Drużyny rywalizują w sześciu różnych kategoriach wiekowych: U11, U13, U14, U15, U17 i U19. Młodzi piłkarze rozgrywają mecze w siedmioosobowych zespołach. Pojedynki składają się z dwóch części trwających po 20 minut. Wyjątkiem jest grupa 11-latków, która gra w systemie 2x15 minut.

Najmłodsi imponowali wolą walki, starsi z kolei przygotowaniem taktycznym i dynamiką. W turnieju trudno znaleźć drużyny przypadkowe. Każdy ze zgłoszonych zespołów ma coś do zaproponowania. Jedni wyczekiwali rywali na własnych połowach, po to by skontrować przeciwników. Inni budowali akcje, wymieniając mnóstwo podań i niecierpliwiąc przy tym przeciwnika. Widać, że nawet już zespoły, w których grają młodzi piłkarze, preferują różne style gry, urozmaiconą taktykę.

Przy liniach bocznych swoich zawodników ciągle instruowali trenerzy: - Zastaw się, obrót i zagranie po linii. Brawo! - krzyczał jeden ze szkoleniowców. Inny sugerował: - Bez pośpiechu, ale piłka ciągle w ruchu. Gramy swoje!

Ozdobą pierwszego dnia turnieju była bramka 11-latka z czeskiej drużyny FK Litomerice w meczu przeciwko MKS-owi Parasol Wrocław I, który pokonał bramkarza rywali pięknym strzałem zza pola karnego.

Nie obyło się też bez kontuzji. Jeden z zawodników niemieckiego TuRa Meldorf, chcąc zablokować strzał rywala, został trafiony piłką w krtań. Spotkania nie dokończył, ale jego drużyna pokonała 1:0 ekipę BKS-u Bobrzanie Bolesławiec.

Były i takie spotkania, które kończyły się bardzo wysokimi wynikami, jak chociażby 17:0 lub 19:0. Rekord pierwszego dnia należał do drużyny U13 MKS-u Parasol Wrocław III, która pokonała Oratorium Środa Śląska aż 25:0.

- To superturniej. Poziom jest w miarę wyrównany. Fajnie, że możemy grać z drużynami z innych krajów - podkreślał 13-letni Kamil z MKS-u Polonia Przemyśl.

W sobotę młodzi piłkarze rywalizację rozpoczną już od godz. 8.30 i będą grali do 19. W niedzielę pierwsze mecze odbędą się o godz. 8.30, a zakończą o 18. Na 18.30 organizatorzy przewidują ceremonię zamknięcia turnieju.

Wrocław Trophy to druga edycja turnieju dla dzieci i młodzieży w wieku od 11 do 19 lat. Do Wrocławia przyjechało łącznie 107 zespołów z 10 różnych krajów, m.in. z: Niemiec, Holandii, Danii, Czech czy Węgier. Drużyny rywalizują aż w sześciu różnych kategoriach. Mecze rozgrywane są na 12 boiskach udostępnionych przez wrocławską AWF oraz Młodzieżowe Centrum Sportu. Do wygrania są puchary, medale oraz nagrody od sponsora technicznego turnieju - firmy Masita. Wieczorami w czasie trwania imprezy uruchomiona jest specjalna strefa Fun Zone z telebimem, na którym transmitowane są mecze ćwierćfinałowe trwających w Brazylii mistrzostw świata.