Oni mogli grać w Śląsku Wrocław, a wylądowali w Indonezji, Tajlandii i USA

Brat słynnej tenisistki Caroline Wozniacki, kolega Lukasa Podolskiego, ormiański model, a także angielski chwalipięta. Ci piłkarze mogli grać w Śląsku Wrocław

Marko Krasić

Brat słynnego Milosa Krasicia, który jeszcze niedawno grał w Juventusie Turyn, był swego czasu na testach w Śląsku. Serb jednak nie zachwycił ówczesnego trenera wrocławian Oresta Lenczyka. Obecnie serbski pomocnik występuje w indonezyjskim Arema FC. Współwłaścicielami klubu jest jedna z największych azjatyckich korporacji Bakrie & Brothers.

Sylvain Idangar

Francuski napastnik Sylvain Idangar, który profesjonalną karierę rozpoczynał w Olympique Lyon był testowany przez trenera Ryszarda Tarasiewicza. Szkoleniowiec Śląska uznał, że zawodnik nie jest wystarczająco dobry, aby przebić się do pierwszego składu. Aktualnie piłkarz przebywa w Tajlandii, gdzie gra dla tamtejszego Bangkok Glass. Co ciekawe, ten tajski klub istnieje dopiero od 2006 roku, a jednym z jego klubów patronackich jest niemiecki Bayer Leverkusen.

Takafumi Akahoshi grał w sobotę świetnie, ale nie wszyscy kibice to widzieli Takafumi Akahoshi grał w sobotę świetnie, ale nie wszyscy kibice to widzieli Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Takafumi Akahoshi

Ten zawodnik z Azji był testowany we wrocławskiej drużynie ponad dwa lata temu. Po nieudanym sprawdzianie w polskiej drużynie postanowił podpisać kontrakt z łotewskim Metalurgsem Lipawa. Po roku wrócił do Polski, aby raz jeszcze spróbować podbić ekstraklasowe boiska nad Wisłą. Przed rundą wiosenną sezonu 2010/2011 związał się z Pogonią Szczecin, z którą w tym roku awansował do ekstraklasy. Obecnie piłkarz z kraju kwitnącej wiśni jest jednym z podstawowych zawodników ''Portowców''.

Mark Kerr

Latem Kerr znalazł się na testach w drużynie mistrza Polski. Szkot był nawet na przedsezonowym obozie z zespołem Śląska. Ostatecznie były pomocnik m.in. Aberdeen nie znalazł uznania w oczach trenera Lenczyka. Aktualnie znajduje się w ekipie niedawnego rywala wrocławian w Lidze Europy - Dundee United. Kerr związał się z tym klubem po raz drugi. Wcześniej grał w zespole ''Mandarynek'' przez pięć lat.

Paris Simmons

Wychowanek Derby Country przyjechał do Śląska zimą 2009 roku. W Polsce chwalił się testami w angielskim Wolverhampton Wanderers. Ryszard Tarasiewicz mówił o młodym Angliku, że ten ma potencjał, ale ostatecznie nie zdecydował się go zatrudnić. Simmons obecnie biega po boiskach amatorskiej ligi w Stanach Zjednoczonych w barwach New Orleans Jesters.

Patrik Wozniacki

Brat słynnej tenisistki Caroliny Wozniacki przebywał na testach we wrocławskim klubie latem 2010 roku. Pomocnik wcześniej występował w duńskim Boldklubben Ferm. Co ciekawe, Wozniacki senior dawniej grał w Miedzi Legnica. Obecnie Patrik Wozniacki gra dla Hvidovre IF, zespołu z III ligi duńskiej. W tym samym, w którym występował słynny bramkarz Manchesteru United Peter Schmeichel.

Henrik Ojamaa

Estończyk był sprawdzany przez Śląsk w połowie sezonu 2011/2012. Piłkarz z przeszłością w angielskim Derby County i niemieckiej Alemanii Aachen był również reprezentantem swojego kraju. Ostatecznie klub nie zdecydował się zatrudnić napastnika. Aktualnie Estończyk przebywa w szkockim Motherwell, w którym strzelił osiem bramek. Ostatnio szkockie media informują, że Ojamaa za kwotę 200 tysięcy euro ma przenieść się do poznańskiego Lecha.

Robert Arzumanjan Robert Arzumanjan Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Robert Arzumanjan

Ormianin był już ponoć dogadany ze Śląskiem i za kwotę 50 tysięcy euro miał zasilić wrocławski klub. Ostatecznie transakcja nie doszła do skutku, a o obrońcy częściej mówiło się pod kątem jego fotograficznych sesji dla męskich magazynów, w których brał udział, aniżeli sportowych osiągnięciach. Potem Arzumanjan trafił do Jagiellonii Białystok, w której wystąpił w 11 meczach. Aktualnie ormiański model i piłkarz gra w rosyjskiej Energiji Chabarowsk.

Daniel Sikorski

Austriacki napastnik z polskimi korzeniami pojawił się w Śląsku z ciekawym CV. Piłkarz przez pięć sezonów występował w drugiej drużynie Bayernu Monachium, w której strzelił 33 bramki. Ostatecznie z piłkarza urodzonego w Warszawie wrocławianie zrezygnowali. Sikorski był testowany również w Lechii Gdańsk, lecz tam także zrezygnowano z jego usług. Napastnik potem związał się z Górnikiem Zabrze w barwach, którego zanotował sześć trafień. Od dwóch lat Austriak przeżywa regres formy, bowiem zarówno w Polonii Warszawa jak i aktualnie w Wiśle Kraków nie zdobył żadnej bramki.