Waldemar Sobota może zostać najdroższym piłkarzem w historii Śląska Wrocław. Zobacz, kogo może pobić

Jeżeli Waldemar Sobota odejdzie do Lokomotivu Moskwa za milion euro, to będzie najdrożej sprzedanym piłkarzem przez Śląsk Wrocław w historii. Od 11 lat najdroższym piłkarzem wrocławskiej drużyny jest Piotr Włodarczyk, za którego wrocławianie skasowali 2 mln marek

Rosyjska lokomotywa jedzie po Sobotę?

O zainteresowaniu skrzydłowym mistrza Polski ze strony Lokomotivu od kilku dni donoszą rosyjskie media. Jeżeli moskiewski klub zdecydowałby się na kupno Soboty, musiałby zapłacić za niego milion euro, bo taka kwota odstępnego znajduje się w jego kontrakcie. Jeśli transfer doszedłby do skutku, to 26-letni pomocnik zostanie najdrożej sprzedanym piłkarzem przez Śląsk w historii.

18.11.2012 KRAKOW , RADOSLAW SOBOLEWSKI ( L ) I WALDEMAR SOBOTA ( P ) PODCZAS MECZU T - MOBILE EKSTRAKLASY WISLA KRAKOW - SLASK WROCLAW . FOT. MICHAL LEPECKI / AGENCJA GAZETA   SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA NOZNAFot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Sprzedali ''Nędzę'' za bańkę

Do tej pory najwięcej pieniędzy na konto wrocławskiego klubu wpłynęło za transfer Piotra Włodarczyka. W 2002 roku francuskie Auxerre zapłaciło za 25-letniego wówczas napastnika milion marek, czyli ok. 2 mln zł.

Śląsk na tym transferze praktycznie nie zarobił, bo popularnego "Nędzę" wyciągnął z Ruchu Chorzów za takie same pieniądze. Mało brakowało, a wrocławianom nie zwróciłaby się ani złotówka. Śląsk podpisał bowiem kontrakt z Włodarczykiem tylko na rok. Tuz przed jego wygaśnięciem po zawodnika zgłosiło się Auxerre, które chciało pozyskać go na zasadzie prawa Bosmana. Przedstawiciele WKS-u, żeby zarobić na transferze swojego napastnika zmusili go do przedłużenia umowy.

13.08.2000 WARSZAWA- HOOP  POLONIA WARSZAWA- SLASK WROCLAW - PILKA NOZNA  KA5685 wlodarczyk Fot. KUBA ATYS/ AGENCJA GAZETA

Nie chcieli Kowalczyka dwa razy

W tym samym roku Śląsk sprzedał także innego napastnika - Macieja Kowalczyka, który za 600 tysięcy złotych trafił na Ukrainę, do Arsenalu Kijów.

To był jeden z najdziwniejszych transferów w historii Śląska. Wychowanek wrocławskiego Włókniarza grał później w Parasolu i Ślęzie, ale Śląsk nie był nim wówczas kompletnie zainteresowany. Dopiero, kiedy Kowalczyk trafił do II-ligowej Ceramiki Opoczno, znalazł się w orbicie zainteresowań Śląska. Jednak ówczesny menedżer klubu uznał, że 300 tys. zł za tego zawodnika to wygórowana cena. Kolejny menedżer WKS-u nie bał się sięgnąć głębiej do portfela i kupił Kowalczyka za 1 mln zł, co było finansowym skandalem.

Kowalczyk był za słaby na I-ligowy Śląsk i większość czasu spędzał na ławce rezerwowych albo na trybunach. Sprzedanie go na Ukrainę było dla wrocławian wybawieniem.

Dziś Kowalczyk ma 36 lat i gra w I-ligowym Kolejarzu Stróże. Po pierwszej części sezonu, z 13 bramkami na koncie jest najlepszym strzelcem na zapleczu ekstraklasy.

26.09.2008 GDANSK  PILKA NOZNA LECHIA GDANSK KONTRA POLONIA WRSZAWA 0:0 N/Z MACIEJ KOWALCZYK LECHIA Fot. Renata Dabrowska / AG

Sławomir Nazaruk (z lewej) Sławomir Nazaruk (z lewej) Fot. KRZYSZTOF RAK / AGENCJA GAZETA

"Wasyl" i Nazaruk poszli w pakiecie

W 2002 roku Śląsk miał dramatyczne długi i na siłę szukał chętnych na swoich zawodników. W tym roku oprócz wspomnianych wcześniej Włodarczyka i Kowalczyka, w pakiecie do Wisły Płock sprzedano także Sławomira Nazaruka i Marcina Wasilewskiego. ''Nafciarze'' zapłacili za nich 1,2 mln zł.

Warto dodać, że dwa lata wcześniej Nazaruk został kupiony przez Śląsk za 1,5 mln zł, co było kwotą horrendalną, zwłaszcza za piłkarza, który przychodził z II-ligowego Górnika Łęczna. W Śląsku Nazaruk rozczarował, dlatego pozbyto się go bez żalu.

15.10.2000 - WROCLAW. SLASK WROCLAW - WISLA KRAKOW. WYNIK 0:1. WASILEWSKI KULAWIK ( W SRODKU) SECU FOT. KRZYSZTOF RAK / AGENCJA GAZETAFot. KRZYSZTOF RAK / AGENCJA GAZETA

Ostrowski i Gancarczyk przepędzeni

Od ponad dekady klubowi z Wrocławia nie udało się sprzedać piłkarza za godziwe pieniądze, bo trudno za takie uznać 100 tys. zł., jakie przed czterema laty Legia Warszawa zapłaciła za Krzysztofa Ostrowskiego, czy 300 tys. zł za Janusza Gancarczyka, które rok później wyłożył Józef Wojciechowski - ówczesny prezes Polonii Warszawa.

Kulisy odejścia ze Śląska obydwu piłkarzy są identyczne. Zarówno Ostrowski, jak i Gancarczyk na pół roku przed końcem kontraktu z wrocławską drużyną, związali się umowami z nowymi klubami. Ówczesny trener Ryszard Tarasiewicz niesubordynację odsunął ich od zespołu i groził zesłaniem do Młodej Ekstraklasy. W ten sposób wymusił ich wcześniejsze transfery.

24.10.2009 WROCLAW , JANUSZ GANCARCZYK PODCZAS MECZU SLASK WROCLAW - ZAGLEBIE LUBIN . FOT. MIECZYSLAW MICHALAK / AGENCJA GAZETA  SLOWA KLUCZOWE: PILKA NOZNA SPORTFot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta

''Taraś" i długo, długo nic

Jeżeli mowa o Ryszardzie Tarasiewiczu, to warto wspomnieć jego transfer ze Śląska do Neuchatelu Xamax w 1989 roku. Szwajcarzy za wychowanka wrocławskiej drużyny i reprezentanta Polski zapłcili 600 tys. marek.

Na tamte czasy była to rzecz bez precedensu, ponieważ w PRL-u Śląsk był klubem wojskowym i niezbyt często zdarzały się transfery piłkarzy do klubów z Europy Zachodniej. Tarasiewicz był wówczas jednym z najlepszych polskich pomocników i grał w reprezentacji. Gdyby w ówczesnym Śląsku byli lepsi menedżerowie, a nie tylko sami wojskowi, popularnego ''Tarasia" udałoby się sprzedać do znacznie lepszego klubu, za dużo większe pieniądze.

14.08.2009 WROCLAW,TRENER RYSZARD TARASIEWICZ NA MECZU SLASK WROCLAW POLONIA BYTOM   FOT. MIECZYSLAW MICHALAK / AGENCJA GAZETAFot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Więcej o: