Piłkarska zmiana warty. Te gwiazdy nie zaświecą już w Śląsku

Latem Śląsk pożegnał się z sześcioma zawodnikami. Do kadrowej rewolucji wrocławian zmusiły finansowe cięcia. Przy Oporowskiej chcą teraz stawiać na zawodników tańszych i najlepiej pochodzących z regionu. Klubowi księgowi od nowego sezonu na pewno odetchną z ulgą, ale nie ma wątpliwości, że po odejściu Mariana Kelemena, Przemysława Kaźmierczaka, Adama Kokoszki i Dalibora Stevanovicia drużyna straci sportowo, a kibice nie będą już oklaskiwali zawodników złotej drużyny

Marian Kelemen

Słowak zapracował na miano jednej z bramkarskich legend Śląska. Przez cztery lata rozegrał dla wrocławskiego klubu ponad sto spotkań (113 w ekstraklasie, osiem w Pucharze Polski i 11 w europejskich pucharach). Zdobył z nim mistrzostwo, wicemistrzostwo i Superpuchar Polski, walczył w eliminacjach do Ligi Europy i Ligi Mistrzów.

Kelemen z początku nie palił się do gry w Polsce. Śląsk robił aż trzy podejścia po pochodzącego z Michalovic bramkarza. Trener Ryszard Tarasiewicz uparł się jednak, że chce mieć Słowaka w zespole, choć ten dwukrotnie wystawiał wrocławski klub do wiatru. Zniechęcony siedzeniem na ławce w hiszpańskiej Numancii, w styczniu 2010 roku podpisał kontrakt ze Śląskiem.

03.05.2012 WROCLAW , MARIAN KELEMEN PODCZAS MECZU SLASK WROCLAW JAGIELONIA BIALYSTOK . FOT. MIECZYSLAW MICHALAK / AGENCJA GAZETA  SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA NOZNAFot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Kiedy grał w Turcji mówili o nim "Superman". Swoją postawą na polskich boiskach udowodnił, że ten pseudonim nie wziął się znikąd. Występami w Śląsku wyrobił sobie markę jednego z czołowych bramkarzy w ekstraklasie. Był ostoją wrocławskiej defensywy, efektywność przekładał nad efektowność, imponował refleksem i grą na linii bramkowej.

Jego rolę w Śląsku odzwierciedla ogromna pensja. Kelemen był najlepiej zarabiającym piłkarzem w drużynie. Co miesiąc inkasował 120 tys. zł. Właśnie dlatego w koszulce WKS-u już go nie zobaczymy.

W tym roku słowacki bramkarz skończył 35 lat i jak przyznał niedawno w rozmowie z "Wyborczą" ani myśli o zakończeniu kariery: - Moim zdaniem bramkarz im starszy, tym lepszy. Ze spokojem mogę bronić jeszcze do 38 czy 40 lat. W Anglii czy Hiszpanii takich bramkarzy dopiero się docenia, na Słowacji czy w Polsce ludzie uważają, że jestem za stary. Nie czuję się stary, mam ambicje, marzenia. Uważam, że wiele jeszcze w piłce przede mną.

W Śląsku Kelemen nie tylko świetnie bronił, ale także... strzelił jedną bramkę (od 4:00).

Przemysław Kaźmierczak

Do Śląska trafił pół roku później niż Kelemen. Obok Słowaka, Sebastiana Mili czy Piotra Celebana jest jednym z symboli niedawnych sukcesów Śląska. Były pomocnik FC Porto i reprezentacji Polski z miejsca stał się ważnym ogniwem zespołu. Wejście do drużyny miał kapitalne. W swoim pierwszym sezonie strzelił aż osiem goli. W końcówce rozgrywek przytrafiła mu się kontuzja kolana, która przeszkodziła mu w poprawieniu tego wyniku.

W kolejnych sezonach ''Kaz'' nie był już tak skuteczny, ale wciąż odgrywał ważną rolę zarówno na boisku, jak i w szatni. Na boisku zawsze mocno zaangażowany, imponował siłą, atomowym strzałem i dobrą grą głową. Z ponad stu meczów w Śląsku, kibice na pewno zapamiętają jego piękne bramki, jak ta z Ruchem Chorzów...

32-letni pomocnik nie ukrywa, że po odejściu ze Śląska chciałby spróbować jeszcze swoich sił za granicą. Marzy mu się powrót do Anglii, ale niewykluczone, że zostanie w kraju. Ofertę kontraktu złożył mu Zawisza Bydgoszcz, który przygotowuje się do gry w eliminacjach do Ligi Europy.

07.10.2012 WROCLAW , PRZEMYSLAW KAZMIERCZAK PODCZAS MECZU SLASK WROCLAW - POLONIA WARSZAWA .FOT. MIECZYSLAW MICHALAK / AGENCJA GAZETAFot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Dalibor Stevanović

Kolejny zawodnik złotej drużyny, którego nie zobaczymy już w Śląsku. Trafił do niego dwa lata temu, za kadencji Oresta Lenczyka. Piłkarskie CV Słoweńca zrobiło wrażenie w klubie przy Oporowskiej. Stevanović był wówczas reprezentantem swojego kraju i miał na swoim koncie występy w hiszpańskiej Primera Division (Real Sociedad) i holenderskiej Eredivise (Vitesse Arnhem). W Śląsku rozkręcał się bardzo długo, a na boisku często irytował, stając się obiektem drwin. Kibice i dziennikarze zarzucali mu brak zaangażowania i kunktatorstwo, ale im dłużej był we Wrocławiu, tym grał coraz lepiej i udowadniał, że ma wysokie umiejętności.

W zakończonym sezonie Stevanović był już graczem podstawowego składu. 29-letni pomocnik zaczął w końcu wykorzystywać strzeleckie sytuacje, a w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała popisał się pierwszym w karierze hat-trickiem. Wysoka forma w T-Mobile Ekstraklasie zaowocowała powołaniami do reprezentacji Słowenii na towarzyskie mecze z Urugwajem i Argentyną.

23.02.2014 Wroclaw , Stadion Miejski . Dalibor Stevanovic , zalamany , bezradny podczas meczu T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014 Slask Wroclaw - Ruch Chorzow  Fot. Dawid Antecki / Agencja Gazeta  SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA PILKA NOZNA FOOTBALL SLASK EKSTRAKLASAFot. Dawid Antecki / Agencja Gazeta

Stevanović bardzo chciał zostać we Wrocławiu, bo jak wielokrotnie podkreślał, mocno związał się emocjonalnie z miastem i klubem. Śląsk próbował go zatrzymać, ale nie był w stanie spełnić wymagań finansowych zawodnika, który był jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w klubie.

Zawodnik opuszcza wrocławski klub z 58 spotkaniami na swoim koncie, siedmioma strzelonymi bramkami, mistrzostwem i Superpucharem Polski. - To było piękne 30 miesięcy. Odnieśliśmy wielki sukces, jakim było mistrzostwo Polski. Oczywiście były także i słabe momenty, ale ja będę pamiętał tylko te dobre - mówił w rozmowie z wroclaw.pl Stevanović. - Odchodzę stąd z ciężkim sercem. Szkoda, że sytuacja zmusiła mnie do takiego kroku, ale cieszę się, że byłem w tym klubie, i mam nadzieję, że w przyszłości, może w jakiejś innej roli, wrócę do Wrocławia. Bo Wrocław to mój drugi dom.

Stevanović ma zagraniczne oferty, m.in. z kazachskiego Kajratu Ałmaty, ale nie wyklucza także pozostania w Polsce.

Stevanović o nieporozumieniu z mediami [WIDEO]

Adam Kokoszka (w środku) Adam Kokoszka (w środku) Fot. Tomasz StaÄczak / Agencja Gazeta

Adam Kokoszka

W Śląsku grał półtora roku. Zdobył z nim Superpuchar Polski i zajął trzecie miejsce w T-Mobile Ekstraklasie. W poprzednim sezonie był filarem wrocławskiej obrony. Zagrał w 33 meczach, z czego w 32 od pierwszej do ostatniej minuty. W 12 z nich wrocławianie zachowywali czyste konto. Kokoszka był jedynym piłkarzem Śląska, który znajdował się w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Polski - Adama Nawałki.

Jego twardej postawy w obronie wrocławianom z pewnością będzie brakować. Kokoszka nigdy nie odstawiał nogi i często grał na granicy faulu. Właśnie dlatego w dwóch ostatnich sezonach uzbierał bogatą kolekcję kartek. W 44 meczach w ekstraklasie "Kokos" dostał 15 żółtych kartek i trzy czerwone.

18.10.2013 Zabrze . Mateusz Zachara  i Adam Kokoszka podczas meczu w pilce noznej Gornik Zabrze - Slask Wroclaw . Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta    SLOWA KLUCZOWE: Sport Pilka nozna EkstraklasaFot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Kokoszka znalazł już nowy klub. W poprzednim tygodniu podpisał trzyletni kontrakt z beniaminkiem rosyjskiej ekstraklasy - Torpedo Moskwa. Zdążył już nawet zadebiutować w nowym zespole. W sparingu z CSKA jego drużyna wygrała 2:1.

Adam Kokoszka Torpedo MoskwaFot. www.fc-tm.ru

Sylwester Patejuk

32-letni skrzydłowy to z pewnością jedna z najciekawszych postaci ekstraklasy. Zadebiutował w niej dopiero w wieku 29 lat. Jeszcze niedawno kopał piłkę w Ludowym Klubie Sportowym Perła Złotokłos, w warszawskiej A-klasie. Grał w maleńkim wiejskim klubie, a pieniądze zarabiał jako elektryk. Mógł tylko pomarzyć o wielkiej piłce. W Podbeskidziu, z którym wywalczył awans do ekstraklasy był gwiazdą. W swoim debiutanckim sezonie w ekstraklasie strzelił pięć goli i dołożył do tego kilka asyst. To m.in. dzięki niemu bielszczanie utrzymali się na najwyższym szczeblu rozgrywek.

W Śląsku Patejuk już tak nie błyszczał. Na taką ilość bramek potrzebował aż 50 występów. W pierwszym sezonie tylko dwa razy rozegrał całe spotkanie. Na boisko często wchodził z ławki rezerwowych. Zaczął grać więcej dopiero po odejściu Waldemara Soboty do belgijskiego Club Brugge. Wrocławską przygodę może uznać za udaną. W Śląsku miał okazję posmakować europejskich pucharów, zdobył Superpuchar Polski i zajął z nim trzecie miejsce w lidze.

Patejuk pokonuje bramkarza Hannoveru w LE [WIDEO]

Obecny trener Tadeusz Pawłowski widział Patejuka w kadrze zespołu na kolejny sezon, ale ten postanowił wrócić do Podbeskidzia i po dwóch latach przerwy, już niedługo znów założy koszulkę klubu z Bielska-Białej.

23.02.2014 Wroclaw , Stadion Miejski. Sylwester Patejuk podczas meczu T-Mobile Ekstraklasy Slask Wroclaw - Ruch Chorzow sezonu 2013/2014 Fot. Dawid Antecki / Agencja Gazeta  SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA NOZNA PILKA FOOTBALL SLASKFot. Dawid Antecki / Agencja Gazeta

Oded Gavish

Za tym piłkarzem z pewnością w Śląsku nikt nie będzie tęsknił. To jedyny zawodnik ze wspomnianej szóstki, z którym wrocławianie rozwiązali kontrakt. Gavish w izraelskim Hapoelu Beer Szewa był ważnym graczem, grał regularnie i nosił opaskę kapitana. Sztab szkoleniowy WKS-u widział w nim wzmocnienie, ale 25-letni obrońca okazał się transferowym niewypałem. Nie był w stanie podjąć walki o miejsce w pierwszym składzie. Spotkania oglądał albo z perspektywy trybun, a w najlepszym przypadku siadał na ławce rezerwowych. W ekstraklasie zagrał ledwie osiem razy, częściej za to grał w III-ligowych rezerwach (13 występów). Pensja na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie czyniła go najlepiej zarabiającym piłkarzem na tym poziomie rozgrywkowym. We Wrocławiu miał spędzić trzy lata, ale już po jednym sezonie musiał pakować walizki.

Gavish strzela w III lidze [WIDEO]

Jako ciekawostkę warto dodać, że Gavish jest ortodoksyjnym żydem. Wrocławski klub musiał specjalnie dla niego ściągać koszerne jedzenie aż z Berlina. Teraz, po odejściu byłego młodzieżowego reprezentanta Izraela, przy Oporowskiej mają jeden logistyczny problem mniej.

31.07.2013 WROCLAW , ODED GAVISH TRENING PILKARZY SLASKA PRZED MECZEM PILKA NOZNA MECZ SLASK WROCLAW - CLUB BRUGGE LIGA EUROPY . SLOWA KLUCZOWE: SPORT PILKA NOZNA SLASK CLUB BRUGGE LIGA EUROPYFot. Dawid Antecki / Agencja Gazeta