Sport.pl

Pech Anity Włodarczyk! Oni też mogli przejść do historii sportu

Podczas weekendowych zawodów "Rzuty przez Odrę" we Wrocławiu Anita Włodarczyk rzuciła młotem 79,83 m, notując lepszy wynik niż aktualny rekord świata. Jej rezultat ma jednak małe szanse, aby można go było uznać za nowy rekord. Jak się okazuje, podobnych przypadków było w historii więcej. Oto kilka z nich...
Sztafety USA i Jamajki podczas Igrzysk w Londynie. Tyson Gay na czele stawki Sztafety USA i Jamajki podczas Igrzysk w Londynie. Tyson Gay na czele stawki HASSAN AMMAR/AP

Po rekord z wiatrem

Kilka lat temu bliski rekordu świata był Tyson Gay. Amerykanin w 2008 roku podczas lekkoatletycznych mistrzostw USA w Eugene dystans 100 m przebiegł w czasie 9,68 s. Najlepszym wynikiem w historii był jednak chwilę, bo jak się okazało podczas biegu wiatr wiał z prędkością 4,1 m/s. Tymczasem zgodnie z międzynarodowymi przepisami rekord może być uznany, jeśli prędkość wiatru nie przekracza 2,0 m/s.
Aktualny rekord świata należał wówczas do Jamajczyka Usaina Bolta. Wynosił 9,72 s. Jamajczyk w 2009 roku poprawił to osiągnięcie. Podczas zawodów w Berlinie "setkę" przebiegł w 9,58 s.

Cztery centymetry od rekordu

Blisko pobicia rekordu Europy w 2008 roku była też austriacka pływaczka Mirna Jukic. Zawodniczka dystans 200 metrów stylem klasycznym pokonała w czasie 2.23,90, ale rekordu nie uznano bo ustanowiono go na zbyt krótkiej pływalni. Jak podawały austriackie gazety, obiekt okazał się za krótki o cztery centymetry...
Rekordzistką pozostała wówczas Węgierka Agnes Kovacs z czasem 2.24,03. Dziś najlepszym wynikiem Europy może pochwalić się Dunka Rikke Moller Pedersen (2.19,11).
Renaud Lavillenie był bliski pobicia rekordu Francji Renaud Lavillenie był bliski pobicia rekordu Francji DAVID W CERNY/REUTERS

Z radości w rozpacz

O pechu mógł mówić również francuski tyczkarz Renaud Lavillenie. Dwa lata temu podczas halowych mistrzostw Europy w Goeteborgu zawodnik pokonał wysokość 6,07 (rekord Francji), ale sędziowie na zaliczyli próby. Skoku nie uznano bo poprzeczka zsunęła się z podpór, zatrzymując jedynie na elemencie konstrukcyjnym. Zgodnie z przepisami taki skok jest nieważny.
Lavillenie długo nie mógł pogodzić się z werdyktem. Krzyczał, protestował, w końcu zrezygnowany kopnął bandę reklamową, położył się i rozpłakał, chowając twarz z dłoniach.
W 2014 roku Lavillenie przeszedł do historii. Pobił słynny rekord Ukraińca Siergieja Bubki. Podczas halowego mityngu w Doniecku skoczył na wysokość 6,16 m.

Branko Petrovic Branko Petrovic fot. brankofreediver.blogspot.com

Podwodny rekordzista

W 2012 roku do historii sportu mógł przejść też Serb Branko Petrović, który pobił freedivingowy rekord świata w statyce. Oddech wstrzymał na 12 minut i 11 sekund. Wynik nie został jednak uznany, bo jak tłumaczono "nie zachowano niezbędnych procedur".
Petrović dopiął jednak swego i w ubiegłym roku ustanowił nowy rekord świata. Pod wodą na jednym oddechu spędził 11 minut i 54 sekundy. 

We freedivingu statyka jest konkurencją basenową, która polega na jak najdłuższym wstrzymaniu oddechu pod wodą. By zmniejszyć zużycie tlenu nurek nie porusza się.

Severin Freund Severin Freund DARKO BANDIC/AP

Nie skoczył po rekord

O pechu może też mówić niemiecki skoczek narciarski Severin Freund. Zawodnik w lutym tego roku podczas mistrzostw świata w Falun w rywalizacji drużynowej skoczył na odległość 143 metrów, ustanawiając tym samym nowy rekord skoczni. Wyczynu ostatecznie nie zaliczono bo Freund podparł swoją próbę.

Niemiecki zespół zajął wówczas piąte miejsce w mistrzostwach. Z brązowym medalem rywalizację zakończyli Polacy z Kamilem Stochem w składzie.

Więcej o: